• Wpisów:417
  • Średnio co: 5 dni
  • Ostatni wpis:1 rok temu, 22:43
  • Licznik odwiedzin:34 924 / 2425 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Szukanie nas to jak szukanie kluczyka na dnie morza.
Kluczyka do naszego szczęścia.
Nie wykonalne, z czasem braknie nam tlenu.
Niemożliwe, staje się wszystko niemożliwe..
Piasek jest samotnością, która przykrywa miłość.
Jesteśmy kłódką, która jest bezwartościowa.
Kłódką bez klucza.
Miłością bez tlenu, miłością bez szczęścia.
Zamkniętą, na dnie, na dnie serc, naszych serc..



~ Yezo
  • awatar yezo.: ;)
  • awatar Ketamina.: oo tak, ja również się baaardzo cieszę z Twojego powrotu! :) ♥
  • awatar Gość: ohhhh, jak dobrze, że wróciłaś. ♥
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Rezygnuję z tego całego świata pinger raz i to na zawsze, żegnam.
  • awatar Gość: zostań! :(
  • awatar yezo.: @Ketamina.: wiele ich jest i dziękuję wam bardzo za wsparcie, ale mój dalszy udział na pingerze jest pod wielkim znakiem zapytania..
  • awatar Ketamina.: aż mnie normalnie zamurowało... Klaudia, chyba nam tego nie zrobisz? Gdzie my znajdziemy drugi tak przecudowny blog? :(
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Gdy tak z dnia na dzień tracisz dosłownie wszystko, to tak jakbyś stracił również siebie.
Nic nie jest dla Ciebie wyraźne.
Życie przykryte gęstą mgłą rozpaczy.
To uczucie straty nie jest do wytrzymania.
Nie jest jak brudna kartka, którą zgniatasz i wrzucasz do pudła na śmieci.
Ale tak się dziś czuję.
Nie czuję, że oddycham i nawet nie wiem jak to robię.
I chcę by to minęło, chcę tego z całych sił, chcę poczuć, że znów żyję.

~ Yezo
 

 
I znów szyję swoje serce.
A Ty na nowo je rozrywasz.
Szwy puszczają, oczy kłamią.
Zima nie ustaje.
Przywykłam do tego, tyle razy mnie zostawiałeś.
I nie jest mi wcale tak dobrze.
Brakuje mi nici, by na nowo się pozbierać.
By na nowo uratować swoje serce.
Nie stać mnie by się od Ciebie odciąć.
Nie wiem gdzie jestem.
Gdzieś pomiędzy szczęściem a cierpieniem.
Tam mam swoje miejsce.
Chociaż znak pokazuje by iść do diabła.
Z każdym dniem zapominam jakie jest szczęście.
Znajomość z cierpieniem, i nic już nie wiem.


~ Yezo
 

 
Tak cholernie mi przykro.
Bawiliśmy się sobą.
Wyrzucaliśmy się oboje ze swojego życia.
Niczym przestarzała i stara zabawka.
Lądowaliśmy w kąt zapomnienia.
Osiadał na nas kusz.
Chwila zwątpienia i nie było już nas.
Nawet odcisku po naszej miłości.
Miejsce wypełnione z czasem czymś innym.
I najgorsze jest zapomnienie, które pozwala o sobie pamiętać.


~ Yezo
 

 
Co nazywaliśmy szczęściem?
Razem nie tworzyliśmy ideału.
To co nas jednak łączyło było inne.
Nie świeciło przykładem, nawet nie chciało.
To było niesamowite. Uczucie bezpieczeństwa.
Oddanie w pełni drugiej osobie swojego życia.
Walka i chęć zwycięstwa pchała nas na drogę życia.
Wspólna wygrana, wspólna przegrana.
Mocny ścisk rąk.
Nie było sposobu, czuliśmy to.
Nie wierzyliśmy w przyszłość.
Nie była nam potrzebna.
Liczyła się tylko ta chwila, liczyliśmy się my.
Liczyłam ja na Ciebie, liczyłeś na mnie.
Szczęście było obok, a w nas?
W nas była niepowtarzalna i niespotykana miłość.


~ Yezo
 

 
Słyszysz?
Ten piekielny łomot mojego serca?
Tak właśnie bije na Twój widok.
Nie w rytm, nie stabilnie.
Bije nadzwyczajnie szybko, nie mogę go ukryć.

Widzisz?
Te oczy jak szklą się każdego ranka?
Szklą się szczęściem.
Pokazują wszystko co w sobie tłumię.
I kłamię słowami, widzisz prawdę, prawda?
Oczy wręcz ją z siebie wyrzucają.

Czujesz?
Czujesz jak emanuje ze mnie ciepło?
Chodź czuję się jak mroźna noc.
Uderzam w Ciebie jak lawina wspomnień.
Uderzam miłością, przepraszam..


~ Yezo
 

 
"Czuję, że umarłam, że wszystko we mnie umarło"
 

 
Chcę tylko powiedzieć jak bardzo cierpię.
Nie chcę zimnych dłoni, nie chcę wilgotnych policzek.
Chcę mówić o tym wszystkim przechodniom.
Nie chcę być zapomniana.
Chcę mieć nadzieję.
Czuję jednak jej brak.
Chcę tylko czuć się bezpiecznie.
Nie chcę być samotna.
Chcę czuć się potrzebna.
Nie chcę by ból mnie rozrywał.
Chcę dziś wrócić do tamtych chwil.
Nie chcę pamiętać zimnego wczoraj.
Chcę byś zrozumiał, że jednak bez Ciebie nie umiem.
Nie chcę byś odszedł, nie teraz..

~ Yezo
 

 
Pamiętasz?
Jak świat był mały dla nas?
Jak liczyła się dla nas każda sekunda?
Jak mało gwiazd było na niebie?

Pamiętasz?
Jak śmialiśmy się z życia, a ono z nas?
Pamiętasz ścisk dłoni, który powodował trzęsienie naszych serc?
A to jak dziwnie smakowało wino tamtej nocy?

Pamiętasz?
Jak ważna dla nas była miłość?
Jak wielkie góry grodziły nam drogi do siebie?
I to my mieliśmy być tymi, którzy zawsze są wygrani?

Pamiętasz?
Każda duża porażka miała być małym zwycięstwem.
Każdy kamyk miał w sobie coś z nas, nie rokruszał się szybko.
A może pamiętasz, jak przyrzekaliśmy sobie miłość?

Pamiętam i Ty pamiętasz
Pamiętamy jak byliśmy zakochani.
Pamiętam jak walczyliśmy o siebie.
Pamiętasz jak się kochaliśmy.

Chcę pamiętać.
Nie zapomnę.
Nigdy.
Pamiętaj..



~ Yezo
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
"Zostań, ja tylko kocham.."
 

 
Są ludzie, którym pozwalamy wracać zawsze, choćby nie wiadomo jak nas zawiedli i jak bardzo pozwolili nam cierpieć. I mimo, że wywoływali najokropniejszy ból, gdy odchodzili - to wywołują najcudowniejszy uśmiech, gdy wracają.

~http://cnotliwekochankii.pinger.pl/
 

 
Ciężko jest wytłumaczyć uczucie.
Zawsze spuszczasz głowę, nie wiedząc co powiedzieć.
Nie masz pojęcia jak w danym momencie dobrać słowa by nie oszukiwać samego siebie.
I nagle serce bije mocniej.
Policzka czerwienią się jak pomidor.
Oczy? Oczy się śmieją, mówią wszystko.
Czujesz miłość do danej osoby, ale tak najprościej w świecie nie mówisz jej o tym tak łatwo jak byś chciał.
Nie czujesz się zbyt wystarczająco, boisz się wszelkiej reakcji i za bardzo ją wyolbrzymiasz.
Nie widzisz siebie szczęśliwego lecz wyjącego z bólu.
Czasem jest nam tak trudno dotrzeć do szczęścia.
Sami w sobie jesteśmy winni.
Nie jesteśmy na nie przygotowani bo się go boimy.
Szczęście się chowa pod inną postacią by postawić nas przed pewną próbą, w której nie musimy wcale wybierać.
Wyciągnijmy dłoń, bądźmy szczęśliwi, tyle.



~ Yezo
 

 
Pierwszy cios.
Boli najbardziej.
Nie jesteś w stanie się podnieść.
Nie umiesz otrzepać kolan i wstać.
Jest to takie cholernie trudne.
Zderzasz się z bolesną rzeczywistością.
Krwawisz zewnętrznie, ale i też sercem.

Cios drugi.
Boli, ale ten ból już znasz.
I wchłaniasz go z przyzwyczajenia.
Cierpisz, cierpisz piekielnie.
Nie jesteś twarda, rozpadasz się niczym porcelanowy wazon.
Rozrzuca Twoją duszę jak kawałeczki po wszystkich kącikach pustki.
I cierpisz, i boli, i nie wstajesz.

Cios trzeci.
Jest rutyną.
Boli tak jak pierwszy i drugi.
Nie masz sił.
Ból Cię ogranicza.
Niczym skurcz nogi, nie możesz iść.
Hamuje Twoje serce.
Umierasz..


~ Yezo
 

 
Oddycham.
I czuję się jakby dziwniej.
Czuję ogromną pustkę, czuję brak uczuć.
Mam potrzebę czucia, że mnie nie zapomniałeś.
I mam potrzebę oddechu na szyi.
I pragnienie Twojej ręki na talli.
A czuję tylko zapomnienie.
Twoje zapomnienie o mnie.
I czuję jak znikam.
Jak umieram w Twoim świecie, to boli.
Chcę Cię czuć każdą częścią ciała.
Po brzegi każdej jednej rzęsy.
A czuję tylko ból.
Ranisz mnie.
I czuję pustkę.
Znikam z Twojego świata.
Zapominasz o mnie, ranisz mnie, nie kochasz mnie..


~ Yezo
 

 
Było takie inne, takie nie podobne.
Uśmiechałam się, nie pamiętam powodu.
Moje oczy zrobiły się szczęśliwe.
To takie niemożliwe.
Przecież człowiek nie może być aż tak szczęśliwy.
Człowiek nie może aż tak cholernie kochać.
Nie, to nie szczęście..
A takie mylne.
Takie podobne do szczęścia.
Zauroczenie.


~ Yezo
 

 
Byłam zdziwiona i lekko zdezorientowana, kręciło mi się w głowie, miałam sine dłonie i ból w oczach, potem pojawiło się coś jakby rozczarowanie, że jednak mimo wszystko, przeżyłam.

cnotliwekochankii.pinger.pl/
 

 
Pamiętasz jakie miało być jutro?
Nie, ja też nie pamiętam..
W naszych rękach nie było jutra ani wczoraj.
Obje żyliśmy teraźniejszością.
Żyliśmy sobą.
Śmierć jutro, czy za minutę?
I tak mieliśmy przed sobą wszystko.
Ważne było czucie Cię o tu, blisko mnie.
I zamknięcie powiek w tym samym czasie.
Ważna była miłość, którą darzyliśmy swoje dusze..



~ Yezo
 

 
Ból gardła gdy przełykasz ślinę.
Jest taki sam gdy próbujesz przełknąć wspomnienia.
I nic nie jest wstanie tego ukoić.
Nawet malinowy syrop wypełniony miłością.
Z bezsilności upadasz na ziemię, nie możesz się podnieść.
Śmiejesz się krwawiąc z bólu.
Nic innego Ci nie pozostało.
Tylko wspomnienia.
Chodź bardzo chcesz by przestały.
One są wciąż,w Tobie, na zawsze..


~ Yezo
 

 
Miał dwie opcje.

Jednej już kiedyś użył.
I można byłoby powiedzieć, że przez chwilę mu zależało.
Troszczył się o nią, dbał, pamiętał.
Dziękował za chwilę, nawet tą zapomnianą.
Utrzymywał ją przy szczęściu.
I chyba nawet przez chwilę kochał.

Drugiej prawie nie znał.
I chyba go nawet nie kochała tak jak pierwsza.
I nie dbał o nią, nie pamiętał.
Nie dziękował, nie miał za co.
Nie czuli szczęścia, nawet go nie było.
I nie kochał jej.

Dwie opcje.
Jedną kochał, drugiej nie pamiętał.

Drugą, wybrał ją, nie mnie..


~ Yezo
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
I jeszcze Cię pamiętam.
Jest to taki zamazany obraz.
Z chwilami przebłysku wyraźny.
I ciągle jesteś ten sam.
I ciągle to Ty.
A może nie Ty..
Czekam na Ciebie.
Nie wyciągasz do mnie dłoni
to dziwne, takie smutne..
Wołam Cię, nie ma Cię..
I znów zamazany obraz..
Nie ma Cię, nie ma..


~ Yezo
 

 
Kiedyś o mnie zapomnisz.


Tak jak zapomina się jak smakowała wczorajsza kawa, albo tak jak zapomina się o zeszłorocznym śniegu. Zapomnisz jaki był wymieszany ból z pierwiastkami szczęścia. Zapomnisz pojedyncze słowa, gesty, myśli. wszystko uleci z ciebie jak życie z człowieka przejechanego przez ciężarówkę. i okaże się, ze scenarzysta, który to wszystko poskładał w swej malej główce, nie zrobił kariery, nie zarobił milionów, a zamarzł w parku z butelka taniego wina w ręku. Kiedyś zapomnisz jak smakowało moje imię. oddasz serce w depozyt komuś innemu.
Szczęście wypełni cię po brzegi, od paznokci u stop do końcówek rzęs.
I będziesz żyć w spokoju, łykać złudzenia w pigułkach każdego pojedynczego ranka. Ale nic nie będzie takie samo jak te nasze chwile. jak nasza samotność we dwójkę, jak nasze bycie razem ale osobno.

http://cnotliwekochankii.pinger.pl/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
I jest z nią.
I tylko żeby jej nie skrzywdził tak jak mnie.
Jestem szczęśliwa, w małym stopniu, ale jestem.
Nie jest mi wcale przykro.
Przecież tyle minęło lat.
Znajdę sobie lepszego.
Wiem, dam radę.
Przecież jestem silna.
A jemu życzę szczęścia, którego ode mnie nie dostał.


+ cos mojego
 

 
Nie mam z czym wyjść.
Nawet naklejanie uśmiechu już mi nie wychodzi.
Chowam twarz w dłonie.
Ziewam.. czuję taką pustkę.
Mam takie zimne dłonie zimne od tęsknoty.
I czuje na policzku ból.
Ukryty w małej, słonej łzie.
I nagle ból się nasila.
Nie jestem w stanie tego powstrzymać.
łez coraz to więcej, bólu więcej..
Dłonie zimniejsze i zimniejsze, tęsknota mnie zabija.
Ziewam i zasypiam, pustka..


~ Yezo